A co słychać u Was?
Posted on by Michał Maj

Słuchajcie, wczoraj wracałem z Suchej beskidzkiej do Krakowa pociągiem. Nie miałem ochoty nic robić na laptopie, nie miałem odtwarzacza mp3 więc po prostu patrzyłem w okno i myślałem sobie. Łapałem wszystkie myśli jakie wpadały mi do głowy i je analizowałem. Myślałem sporo o zyciejestpiekne.eu i zauważyłem, że 2 grudnia były drugie urodziny bloga. To już dwa lata. Przez te dwa lata wiele się rzeczy w moim życiu zmieniło. Wiecie co jest najfajniejsze? Że ja tym blogiem pomogłem nie tylko innym ale i sobie, dzięki temu nastawiłem się na pewne tory myślowe.

Przez te dwa lata na stronę weszło naprawdę sporo ludzi. Część osób poznałem osobiście idąc gdzieś tam na kawę, na spacer czy pobiegać. Naprawdę to dało mi bardzo dużo. Nie wspominam o miłych mailach ludzi, którzy coś tam zmienili w swoim życiu dzięki tej stronie, dziękowali mi, zapraszali do siebie na drugi koniec Polski, Europy, Świata! : ) Naprawdę, dziękuje.


Wiecie co? Zróbmy dzisiaj trochę inaczej. Ja nie będę pisał, napiszcie Wy. Napiszcie kim jesteście, co robicie, jakie macie cele, marzenia- wszystko co Wam siedzi w głowie. po prostu co u Was słychać Jeżeli wchodzisz na blog, ale nigdy nic nie piszesz to zrób to dzisiaj, przedstaw się, napisz coś o sobie. Poznajmy się lepiej : )

  • Michał Maj

    Może ja zacznę ;) Co słychać u mnie? W piątek prowadziłem szkolenie z wystąpień publicznych i wyszło całkiem nieźle, jestem z siebie zadowolony. Ostatnio trochę zmieniłem podejście do życia, wprowadzam pewne zmiany, a efekty już czuje. Napisze o tym kiedyś. Moje cele na najbliższy czas to:
    - skończyć pisać pracę licencjacką
    - przygotować prezentacje o USA do klubu podróżnika
    - rozwinąć dalej firmę ;)

    Głównym celem na najbliższe miesiące jest rozwój firmy. Uwielbiam to co robię, chcę robić tego więcej. Każda wystawiona faktura daje mi ogromną ilość satysfakcji i to nie chodzi o pieniądze tylko o chęć tworzenia i budowania.

    Ponadto teraz kombinuje bilet lotniczy do Indii na marzec/ kwiecień :) )

  • Mehow

    No więc może teraz ja, właśnie zdałem prawko za pierwszym razem, co było moim głównym celem przez ostatni miesiąc. Teraz mam zamiar trochę pojeździć po Europie i po Polsce..

    Do tego kręcę animację do teledysku i chciałbym ją skończyć przed świętami – jakieś 5000 zdjęć muszę zrobić :D

    Chcę się dalej rozwijać, na razie fizycznie dobrze mi idzie i próbuję snu świadomego.
    Do tego wszystkiego samokontrolę nad swoim życiem, próbuję się nauczyć systematyczności :D

    I poznałem świetną dziewczynę wczoraj, jeżeli mi odpisze, to będę wniebowzięty.

    Pozdrawiam wszystkich którzy uważają że życie jest piękne!

  • Michał Maj

    mehow- dzięki :) co do tej animacji to ja też mam pewien pomysł na animacje ze zdjęć. Może kiedyś zrobię :)
    Gratuluje prawka i życzę powodzenia z dziewczyną ;)

  • joaśka

    Dawno się już tu nie udzielałam (mimo iż zaglądam często :) ), więc może teraz ja :)
    Na początek ogólnie – Joanna, 23 lata, mieszkanka centralnej części kraju, zwykła dziewczyna, jakich wiele :) Humanistka, miłośniczka zwierząt, zainteresowania: film, muzyka, fotografia, historia, poza tym lubię czytać książki i uczyć się języków obcych, od wielu lat jest to angielski, a w planach mam niemiecki i francuski.
    co u mnie słychać? niedawno skończyłam studia i uzyskałam tytuł licencjata na kierunku humanistycznym, na magisterkę się nie wybieram, zrobiłam sobie przerwę chwilowo w studiowaniu, na razie podjęłam pierwszą pracę, ale tylko tymczasowo, nie jest to zresztą nic specjalnego, ot żeby odkuć się finansowo :) chodzi mi po głowie rozpoczęcie nowych studiów, ale to na razie tylko takie plany… zastanawiam się też nad wyjazdem za granicę na dłużej, może jako au-pair… chciałabym zobaczyć trochę świata, jakąś inną kulturę, innych ludzi, po prostu zmienić środowisko na jakiś czas, choć nie wykluczam wyjazdu na stałe, może Niemcy, Austria, Francja lub WB…
    poza tym od jakiegoś czasu znajduję się na czymś w rodzaju życiowego zakrętu, mam taki mały kryzys egzystencjalny, zastanawiam się nad moim dalszym życiem, nad tym jak chcę, żeby ono wyglądało, kim chcę być, jakim chcę być człowiekiem, na te pytania brak odpowiedzi, cały czas szukam, myślę, analizuję, przez 22 lata mojego życia było mi dobrze, ale nagle w ciągu ostatniego roku coś się zmieniło i przestało mi to moje życie w obecnej postaci wystarczać… właśnie z racji tego zakrętu szukając w internecie jakichś porad, recept trafiłam na tę stronkę :) po lekturze zabrałam się za generalne porządki i w życiu i w domu, pozbywam się staroci i to ma na mnie dobry wpływ :) choć zajmie mi to na pewno jeszcze dużo czasu, bo jest tego sporo :) przy okazji dziękuję Ci Maju za tę stronkę, bo chyba jeszcze nie było okazji :) za cały ten optymizm, jest mi teraz bardzo potrzebny :) i oby tak dalej :)
    ups, rozpisałam się, wybaczcie mi to :)

  • Michał Maj

    joaśka- czasem taka przerwa jest dobra. Patrzy się na wszystko inaczej :)
    au pair jest dobrą opcją. Do USA np. możesz w taki sposób pojechać.

    Powodzenia :)

  • krolik123

    To może i ja :)
    Jestem Dawid, lat 17, mieszkam w okolicach Poznania. Jestem w II liceum i od jakiegoś czasu poważnie myślę o przyszłości. Moją pasją jest piłka nożna, i zawsze chciałem związać się z tym sportem. Kariery zawodniczej nie zrobię ( brak talentu) ale poważnie myślę nad trenerką. Uważam to za naprawdę fajną robotę, choć bez kariery zawodniczej baaardzo trudno jest zacząć, zdaję sobie z tego sprawę. Muszę powiedzieć że mimo mojej pasji nie mogę się zdecydować co w przyszłości robić. Mam do wyboru bowiem trenerkę (głos serca) i kierunek studiów związany z jakimś prowadzeniem biznesu itp(głos rozumu, no i wiadomo – trochę też rodziców). Trenerka jest fajna, ale bardzo ciężka, dlatego się trochę obawiam podążania tą ścieżką. W niedalekiej przyszłości będę musiał podjąć decyzję, i nie będzie ona dla mnie łatwa…

    Poza tym od jakiegoś czasu odczuwam potrzebę samorozwoju i poznawania świata. chcę podziękować autorowi tego bloga za optymizm, którym zaraża innych :) Mnie też się on udzielił :) Dzięki temu, ale także innym blogom dotyczącym samorozwoju postanowiłem zacząć zmieniać swoje życie. Staram się regularnie ćwiczyć fizycznie, pracuję nad angielskim (w szkole się go nie nauczę, a matura już niedługo), walczę z nieśmiałością i niską samooceną (sporo się o tym naczytałem, zamierzam także chodzić do psychologa, którego gorąco poleca mi znajoma, której pomogła w pewnych sprawach). Jeśli będę konsekwentny i wytrwały, to powinienem plany wcielić w życie.
    I zrobiłem sobie także tablicę motywacyjną, na której widnieją nie tylko ciekawe cytaty i zdjęcia, ale także lista moich marzeń życiowych (inspiracją był dla mnie oczywiście Michał :) )co daje mi pozytywnego kopa :)

    Dziękuję i pozdrawiam ;]

  • http://wiosna2006.blox.pl/html Asiek

    Witam serdecznie, na bloga zaglądam od jakiegoś czasu.
    Jestem w nieco innej sytuacji niż osoby, które wpisały się powyżej. Przede wszystkim mam troszkę więcej lat (28), męża, koty i stała pracę. Mimo to poczucie, że muszę coś zrobić ze swoim życiem, towarzyszy mi od dawna. Jakichś wielkich zmian nie planuję, ale małymi krokami do celu. Przede wszystkim chcę uporządkować swoje życie i do zarówno w kontekście materialnym (rzeczy, które posiadam jest zdecydowanie za dużo!), jak i relacji z innymi ludźmi (pewne znajomości nie dają mi nic poza frustracją…).
    Nie pozostaje nic innego jak zabrać się do roboty :-)
    Tymczasem zmykam robić spóźniony obiad :-)

  • popołudniowa drzemka

    Podobnie jak Joasia mieszkam w środkowej Polsce (Joasia móże Łódź?).
    Nadchodzący rok nazwałam rokiem wyzwań, z powodu kilku planów i zadań.
    Pierwsze – to wyjazd do Rotterdamu na Sylwestra, a dotąd niemal w ogóle nie wyjeżdżałam za granicę.
    Drugie wyzwanie – badania, napisanie i obrona pracy magisterskiej
    Trzecie- odłożyć pieniądze na skok spadochronowy i skoczyć;)
    No to na razie tyle co mam na „oficjalnej liście”.Jeszcze kilka pomysłów mam, ale na rzie nie do końca zaakceptowanych.
    A ponad wszystko chciałabym móc swobodnie rozmawiać w większej, nieznanej grupie ludzi. Mam dziwne problemy z tym właśnie, podczas gdy w obecności bliskich znajomych tego problemu nie ma, ba! Rozmowa to dla mnie przyjemność. Ach i nie wspomniałam, że dotąd z wypowiadaniem się w necie choćby w komentarzach również było krucho. Pierwszy krok zrobiony. ;)
    A z takich małych przyjemności to zjadłam dziś pyszny obiad z sąsiadami z akademika, który wspólnie przygotowaliśmy.
    Michał zarażasz optymizmem, pasją i frajdą z życia na odległość. Wielkie dzięki Ci za to.

  • Rayan

    Serwus.
    No to może teraz na mnie kolej.
    Jestem Robert mam 17 lat, chodzę do liceum w Katowicach lecz mieszkam w Mysłowicach.
    Tak się okazało, że wczoraj byłem w Krakowie na Festiwalu Górskim (osobiście kocham góry).
    Co do moich planów, to zamierzam w 2011 roku iść na Selekcję (http://combat56.pl/ekstremum/) dlatego od września zacząłem regularnie biegać, ćwiczyć i chodzić na basen. Jeżeli mnie dopuszczą do maratonu krakowskiego (dopiero w maju mam 18 lat a maraton jest w kwietnie:/) to spróbuje swoich sił w tym biegu.
    Ogólnie to jestem szczęśliwy że trafiłem na twoją stronkę. Od tego czasu wiele się u mnie zmieniło (zacząłem pić Yerbe Mate, zrobiłem sobie listę marzeń, inaczej patrzę na świat, mam lepszą motywację, w końcu pozbyłem się mojej wielkiej wady – tzw. słomianego zapału, odkryłem że prawo przyciągania NAPRAWDĘ działa) To Michale, wszystko twoja zasługa.
    Jednak dużo mi jeszcze zostało pracy nad sobą min. jestem nieśmiały, nie mam pewności siebie i ogólnie chciałbym się nauczyć z łatwością nawiązywać nowe kontakty, mniej się przejmować nauką i znajdować więcej czasu na moje pasje.
    Pozdrawiam.

  • marx

    Marcin,
    przyszłoroczny maturzysta. 19 lat. Technikum informatyczne. Dla mnie szczególnym rokiem był ten:
    -zdobycie Rysów;
    -praktyka w firmie w Lizbonie;
    -praca pół-zawodowa przez 4 miesiace;
    -oglądanie walki byków;
    -pierwszy autostop;
    -nauczenie się jazdy na snowboardzie;
    W sumie wszystkie te plany pojawiły się całkowicie spontanicznie (wykluczając Portugalie). Dlatego też nie mam dokładnie określonych planów na przyszły rok. Oczywiście dobrze zdana matura to teraz priorytet. Ale próbuje również zorganizować sobie prace w Norwegii.
    A co bedzie to sam zdecyduje później.
    Michał oby tak dalej z prowadzeniem bloga oraz tej strony. Gdyby nie Ty i twoje inspirujące wpisy, mało bym dokonał w sowim życiu. DZIĘ – KU – JĘ!

  • Karola

    To ja też się dołączę, a co! :)

    Straaaasznie dawno nie byłam na Twoim blogu Maju, wiesz?
    A jeszcze dłużej Ciebie nie widziałam!- a to już niedopuszczalne, więc nie wiem jak to zrobisz, ale jeszcze przed świętami masz się pojawić na kawie u mnie- daleko nie masz :)

    A tak bardziej w temacie:
    - odżywam na nowo po martwym okresie, chyba znalazłam sposób na reaktywację pewnych rozpoczętych w ostatnim roku projektów :)
    - postanowiłam pełniej realizować się w życiu: nowa praca, odświeżenie języka, zaczęłam pisać książkę, uśmiecham się częściej do ludzi i wszystko co złe próbuję przemalowywać na dobre :)

    A więcej to już przy kawie na bardziej prywatnym gruncie ;)
    Buzia

  • http://waylife.pl Aleksandra

    Chociaż najtrudniej pisać o sobie, napiszę przynajmniej kilka zdań, prawdziwych zdań.

    Mam na imię Aleksandra i jestem nastoletnią(15 lat)blogerką(http://waylife.pl). Bardzo lubię rozmawiać i pomagać ludziom zainteresowanym tematyką motywacji oraz rozwoju osobistego.(Jeżeli ktoś chętny możemy porozmawiać waylife@waylife.pl
    Ciągle szukam swoich właściwych ścieżek jednak, jak każdy, czasami po nich błądzę. Czuję że powoli odnajduję się w tym ciemnym labiryncie. Każdego dnia uczę się czegoś
    nowego.Przede wszystkim pracuję nad sobą. Poznaję siebie, aby w pełni siebie zaakceptować, a im bardziej siebie poznaję tym lepiej się czuję.
    Jestem silnie przekonana, że nie ma zwykłych chwil. Nie ma takich chwil, gdy nic się nie dzieje, wszystko ma swój cel, i to ode mnie zależy, czy będę do tego celu dążyła. Lubię czytać książki związane z biznesem, sukcesem i motywacją ale najbardziej książki podróżnicze ;)
    W przyszłości chciała bym podróżować i poznawać różne kultury, szczególnie interesuje mnie buddyzm i to właśnie w pierwszej kolejności chcę poznać (już powoli się z tym zapoznaję poprzez internet – ale to za mało)
    Lubię słuchać muzyki, praktycznie każdego rodzaju oprócz Disco Polo i Techno :) (bez urazy dla kogoś kto jest fanem tej muzyki)

    Jestem raczej pozytywnie nastawiona do świata.
    Dziękuję Michałowi za wszystkie rozmowy, i za tego bloga, Serdecznie ale to serdecznie dziękuję i pozdrawiam ;) Oby tak dalej. Trzymaj się.

  • marcin

    Cześć, mam na imię Marcin, w tym roku kończę studia – muszę jeszcze oddać pracę i ją obronić (co mam nadzieję zrobić w grudniu). Na ten blog trafiłem zapewne z któregoś o podobnej tematyce i od razu przypadł mi do gustu. Styl wpisów bardzo mi pasuje, a ich tematyka jest mi naprawdę bliska.

    Niestety nie mogę się pochwalić tak jak inni ile zmieniłem w swoim życiu w ostatnim czasie – wiem że powinienem to zrobić, wiem co chcę zmieniać, jednak brakuje mi tego „czegoś” co pomogłoby mi zacząć te zmiany. Było już wiele podejść, i na pewno Twój blog (A raczej publikowane wpisy) Michale pomagał mi w tych staraniach.

    Mam 24 lata, wiele pomysłów na dalsze życie – niestety większość z nich się wyklucza. Nie do końca wiem w jaki sposób zdecydować co będzie dla mnie najlepsze, a może raczej czego naprawdę chcę. Chciałbym spróbować różnych „sposobów na życie”, mam jednak obawy że całe życie będę próbował, a sposoby o których myślałem (tak jak napisałem wyżej) wzajemnie się wykluczają i są dosyć radykalne.

  • Kaśko

    Kasia, lat 22, Sosnowiec; od roku „cichy” czytelnik Twojego bloga :) entuzjastka przyspieszonego bicia serca (oczywiście w wersji ‘healthy’) – wspinaczki wysokogórskiej, wszelkiej formy ruchu, która daje poczucie nieograniczonej wolności (kolarstwo szosowe, biegi maratonowe), podróży w miejsca jeszcze niezbadane (przeze mnie); ostatni rok przede wszystkim dał mi możliwość wydobycia na światło dzienne moich prawdziwych przekonań, pasji, ciekawości świata oraz optymizmu, którym staram się zarazić swoich pobratymców, co czasami okazuje się być ciężkim orzechem do zgryzienia (zwłaszcza rodzice są niebywale odpornym okazem na terapię z użyciem różowych okularów :) ) najogólniej: nareszcie udało mi się pozostać sobą w towarzystwie innych ludzi; zawsze brakowało mi czasu na rozwijanie swoich zainteresowań, teraz – nie okłamuję samej siebie, po prostu robię to, co chcę, bo zawsze mogę nauczyć się więcej, mogę ciągle poznawać nowe i wcześniej nieznane mi rzeczy; obserwuję też innych, uczę się od nich; dużo się zmieniło odkąd podjęłam decyzję, że chcę żyć inaczej, lepiej, po prostu – szczęśliwie; to proces; w życiu, tak jak z bieganiem: z każdym dniem (biegiem) stajesz się lepszy i zawsze możesz osiągnąć więcej, to nieskończona podróż – zawsze jest jakiś kolejny bieg i kolejny powód, aby jeszcze mocniej się starać; nawet jeśli nie zmienię świata, to przynajmniej wiem, że sama mogę stać się lepsza; w życiu, jak sądzę, chodzi o to, by pokonywać własne słabości i swoje ograniczenia, ale trzeba pamiętać, że to my wyznaczamy sobie granice; myślę, że celem mojego życia jest szukanie inspiracji… a potem inspirowanie innych ;) gdybym ciągle robiła to samo, nigdy bym się nie rozwinęła, chcę być coraz lepsza, wymyślać nowe rzeczy, robić to, o czym nawet do tej pory nie myślałam… rzeczy, jakich jeszcze nikt nie zrobił; chcę osiągnąć to, co nieosiągalne – kto powiedział, że nie dam rady? ;)

    podejrzewam, że ten wpis nie uniknął cliche, jest mało oryginalny, ale cieszę się, że zdobyłam się na ujawnienie paru słów o sobie ;)

    drogi Maju – cóż rzec… życie jest piękne! i Ty o tym doskonale wiesz :) krótko: dziękuję! (po przeczytaniu tego wpisu, powinieneś wiedzieć za co ;) )

  • Paweł

    Paweł, jestem chyba jednym ze starszych czytelników twojego bloga, ponieważ mam 27 lat;D
    aktualnie pracuję jako operator wózków widłowych (szumna nazwa prostego zajęcia;)) i walczę od dwóch lat z magisterką, którą mam nadzieję obronić w przyszłym roku.
    Od końca studiów poszukuję swojej drogi w życiu i czuję że jestem na tej właściwej ścieżce. Również dzięki twojemu pozytywnemu blogowi, który otworzył mi oczy na wiele spraw.
    W przyszłym roku chcę zrealizować dwa duże cele: obronić magistra i przejść Camino de Santiago.
    Na 30-ste urodziny chciałbym zrealizować największe marzenie: przejechać Stany Zjednoczone na motorze;) narazie zrobiłem pierwszy krok i uczęszczam na kurs prawa jazdy na motor;D

    Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszego owocnego rozwoju!

  • yoda

    Witam. Mam 23 lata i od dawna jestem fanem Hanny Montanny…ups to nie ten blog;]
    A tak zupełnie poważnie: wierzę w człowieka i jego możliwości, utwierdza mnie w tym wiele postaci z historii i życia codziennego, nie mogę patrzeć gdy ludzie użalają się nad sobą i rozpaczają choć mają wszystko. Życie zbyt często kręci się wokół tego co widzimy i co kupujemy a nie tego co jest naprawdę ważne. Osobiście fascynuje mnie rozwój w każdym możliwym kierunku, fizyczny, emocjonalny, duchowy, intelektualny. Staram się walczyć ze swoimi demonami ( brak cierpliwości ) i robić wszystko co możliwe by za parę lat lustro nie wyrzuciło mi że zmarnowałem swój czas. Twój blog jeśli jeszcze nie wiesz jest niezwykle inspirujący i zachęcił mnie i moją drugą połowę do startu w maratonie a każda wizyta wywołuje uśmiech. Dzięki takim ludziom jak ty można przerzucać pomosty pomiędzy samotnie dryfującymi wyspami.
    p.s
    przepraszam za nadmiar wydumanych treści ale poranek nastraja do wy-wewnętrznień.
    Tak trzymaj!

  • http://zyciejestpiekne.eu Michał Maj

    krolik123- możesz na początku robić i jedno i drugie, pogodzić to jakoś. Znaleźć czas na trenerkę i na studia a potem życie pokaże Ci co dalej ;)

    asiek- jest kilka osób w podobnym wieku, nie jesteś jedyna :) Hehe, koty fajna sprawa, też myślę, żeby jakiegoś przygarnąć.

    popołudniowadrzemka- fajny nick :) Też planowałem jechać na sylwestra do Rotterdamu, ale padło w końcu na Poznań. Co do tych rozmów z nieznajomymi to po prostu trzeba wrzucić na luz i nie przejmować się.

    rayan- miałem też iść na festiwal górski. Widzę, że też lubisz wyzwania. Powodzenia w realizacji celów!

    marx- zrobiłeś niesamowity skok w przód. Gratuluje!

    Karola- kawa już wkrótce ;) )

    Aleksandra- niewiele jest osób w tym wieku z takim podejściem. Gratuluje!

    Marcin- nie bój się podejmować decyzji. wybierz to co najbardziej lubisz, co ci podpowiada serce.

    kaśko- genialne porównanie życia do biegu. Rewelacja:)

    paweł- z Camino de santitano piękny cel. Znam człowieka, który tego dokonał. Powodzenia

    yoda- maraton jest świetną opcją na sprawdzenie się. W którym biegniecie? Może zrobimy razem Cracovie maraton?

    Dziękuje Wam wszystkim za ciepłe słowa i wizyty na stronie. Miłego tygodnia ;)

  • P

    No to może ja też :) szczerze mówiąc, jestem tu dopiero po raz drugi, ale bardzo podoba mi się Twój blog i Twoje podejście do życia. Przypomniałeś mi co tak naprawdę ważne :)
    No a teraz parę słów o mnie:
    17-latka z woj. opolskiego. Przede mną matura a później wielki świat czeka :) . W planach mam studia (może nawet na zagranicznej uczelni), ale jak na razie to jestem na wielkim życiowym zakręcie i z niecierpliwością czekam na to co znajduje się za nim :)
    Interesuje mnie cały świat wokół mnie. Chciałabym w przyszłości jak najwięcej naszej planety zobaczyć i poznać ludzi, żyjących zupełnie innym stylem niż ja :) Jak na razie to prosta nastolatka z wielką wizją na przyszłość:)
    Pozdrawiam :)
    P

  • http://wiosna2006.blox.pl/html Asiek

    Michał – koty są świetne, ale to jednak obowiązek na wiele lat. Tak więc polecam poważnie się zastanowić przed podjęciem takiej decyzji. Uwielbiam swoje kociaki, żeby nie było ;-) Jednak każdy wyjazd z domu to kombinowanie opieki dla nich.

    Tak się zastanawiam i wychodzi na to, że sprawa na której chcę się w najbliższym czasie skupić to przede wszystkim zapanowanie nad tym na co mam wpływ (rytm dnia, aktywność fizyczna, kulturalna, edukacja itd.) i pogodzenie się ze sprawami na które nie mam wpływu (przynajmniej nie w 100% np.zdrowie).
    W 2011 chciałabym wybrać się na tydzień lub dwa do Madrytu :-)

  • http://stahv.blogspot.com/ Stachu

    uu dużo ludzi się już wpisało i strasznie miło, że tyle z nas ma podobne poglądy na życie. Kurcze żeby tak większość tych, którzy mnie otaczają w rzeczywistości tak myslało to byłby chyba raj. :]
    a co tam też o sobie napiszę.
    mam 19 lat, jestem świeżo po maturze, wszyscy mnie namawiali żebym poszedł na politechnikę (mimo że nie znoszę przedmiotów ścisłych), ale nie dostałem się i szczerze mowiąc nie mam zamiaru jakoś się tam wybrać następnym razem, czy na inne studia (chyba że asp). jak to niedawno pisałeś Michał też wolę mniej zarabiać ale mieć pełną satysfakcję ze swojego zawodu. A chciałbym być grafikiem 3d. Cholernie mnie zainspirował Tomek Bagiński, grafik 3d który wybił się na poziom światowy tylko i wyłącznie na swojej pracy. Studia porzucił dla swojego zajęcia. Tak samo ja chciałbym kiedyś osiągnąć taki poziom albo nawet lepszy. Mimo że już dla wielu to co teraz robię to jest czarna magia, jednak dla mnie to dopiero początek wielkiej wyprawy. Tak poza tym bardzo lubię jeździć na rowerze. Jeszcze w tym roku żartowałem ze znajomym, że kiedyś objedziemy polskie wybrzeże. W końcu podszedłem do tego na poważnie i we Wrześniu pokonaliśmy z kumplem 460KM w 5 dni.
    Szczegóły ->
    http://stahv.blogspot.com/2010/09/460km.html
    ta wyprawa mimo przygód i jak na mnie (szczypior :D ) pełna wysiłku fizycznego stała się wielką inspiracją. Żeby osiągnąc cel najważniejszym krokiem jest RUSZENIE, później to juz tylko jazda, nie myślenie za dużo (to prowadzi do depresji, a depresja bierze się ze zbyt nudnego życia) i patrzenie przed siebie. Pozdrawiam i liczę na następne inspirujące wpisy. :)

  • weronika

    jestem pewnie jedną z młodszych czytelniczek tegoż bloga;)) mianowicie uczęszczam do gimnazjum, mam nadal naście lat;))

    w swoim dotychczasowym życiu, zajmuję się głównie szkołą oraz sportem i dziennikarstwem po szkole. fascynuje mnie piłka nożna oraz bieganie. piszę dla czasopism, czasem dla portali. moim marzeniem jest przebiec nowojorski maraton oraz zostac dziennikarzem sportowym. wierzę, że je spełnię.

    na blog Michała trafiłam przypadkowo, ale dziś mogę dziękowac Bogu, że tak się stało;)) dzięki temu przestałam się nad sobą użalac i rozpamiętywac przeszłośc. wiem, że liczy się chwila teraźniejsza, że trzeba się wszystkim cieszyc (tak jak dziś miałam radochę, że jak kroję banana to on się rozpada na kawałki;)). dzięki michał. oby tak dalej!

  • http://godlark.com godlark

    Jestem licealistą, twojego bloga czytam od niedawna. Jednak od jakiegoś czasu moje motto brzmi jak nazwa twojego bloga. Zdarzają się chwile słabości, ale jakoś zawsze potrafię się podnieść, siły dodają mi moje sukcesy.
    A tak konkretnie – interesuję się matematyką, informatyka, językami obcymi. Od niedawna zacząłem jeździć konno i spełniać inne swoje pragnienia. Spodobał mi się twój wpis, aby wypisać listę swoich celów/pragnień/zachcianek.
    Jestem również zimolubem, dlatego z niepokojem patrze na prognozę pogody – nie chcę odwilży, ja chcę zimę tysiąclecia i zamarznięcia Bałtyku.
    Pozdrowienia dla wszystkich czytających to, trzymajcie się ciepło ;)

  • http://zyciejestpiekne.eu Michał Maj

    asiek- dlatego właśnie ciągle się zastanawiam przez to o tym kocie. Bo ja sporo wyjeżdżam :)

    stachu- dąż do tego. Faktycznie animacje Bagińskiego to jakiś kosmos. Powodzenia! Aaa z tym rowerem to wiesz, co mój ojciec też przejechał wybrzeże. Piękna sprawa…

    weronika- działaj z tym dziennikarstwem. bardzo dobra opcja, że już w tak młodym wieku zaczynasz.

    godlark- hehe fajnie usłyszeć, że ktoś nie narzeka na zimę. A ja lubię i lato i zimę, bo i latem jest fajnie i zima oferuje fajne rzeczy jak np. narty ;)

  • magdaw

    Chodzę do Twojego ukochanego Bronka, w którym też zanczynam sie zakochiwać. Jestem na bio-chemie a kocham polski. Słucham reggae, rapu (ale tylko dobrego), rocka, także jak widzisz jestem mocno zdecydowana:) I zamierzam zacząć jeździć konno(godlark, kurde, zdenerwowałeś mnie;p). Chcę też pojechać na Woodstock, skoczyć na bungee, zwiedzić Wenecję- dużo jeszcze przede mną. I teraz już chyba mogę się do czegoś przyznać: w gimnazjum byłam w Tobie szaleńczo zakochana, choć widziałam Cię jeden jedyny raz:) Serdeecznie Cię pozdrawiam, drogi Maju!

  • http://zyciejestpiekne.eu Michał Maj

    magdaw- skąd wiesz, że bronek był dla mnie ukochany?;) No dobra, był :) Ma klimat, ale nie daj sobie zrobić siana z mózgu związanego z maturą, bo tam tak jest. Reggae fajne, rock też- widze że podobne gusta. Konno nie jeździłem ale Wenecje i bungee polecam. Co do woodstocku to też chce, ale nigdy mnie w sierpniu w Polsce nie ma ;)
    Co do ostatnuego zdania to cóż, gdybym tylko wiedział kim jesteś :) ) Również pozdrawiam :)

  • joaśka

    maju – wiesz, akurat o USA nie myślałam w kontekście au pair, bardziej patrzę na to w kategoriach „europejskich”, tak jak wspomniałam – kraje niemieckojęzyczne, ewentualnie Francja, a jeśli już coś angielskiego to tylko Wlk. Brytania, do USA nie chciałabym pojechać, jakoś nie podobają mi się Stany, nie jestem nimi zauroczona, czy urzeczona (niepotrzebne skreślić :) ) tak jak wielu naszych rodaków, dla mnie to całkiem inna mentalność, inna kultura, ten ich wieczny optymizm „be happy”, „keep smiling” itp. trochę mnie nie przekonują, ja czuję się typową Europejką, widzę tę różnicę, gdy oglądam angielskie bądź francuskie filmy w porównaniu z amerykańskimi, Ameryka to dla mnie taki sam znaczeniowo kontynent jak Azja, Afryka czy Australia – nie pociągają mnie :)
    popołudniowa drzemka – nie, niestety nie Łódź :) mieszkam w woj. wielkopolskim
    pozdrowienia dla wszystkich :) trochę nas tu jest :)

  • Diana

    Moje plany? Po prostu nadal wierzyć, że życie jest piękne ;-) ) I te „przeklęte” fiordy, które nie dają się zdobyć! W tym roku skończyło się na Danii i Szwecji, ale w przyszłym nie odpuszczę. Nie wiem czy pamiętasz? ;-) )
    Pozdrawiam, Diana(leśnik ;) )

  • Michał Maj

    Diana- pamiętam :) Powodzenia, Dania to też fajne miejsce, może za rok fiordy :)

  • Kasia

    a może jeszcze ja wezmę udział:) a pochwalę się! Zaglądam tutaj co jakiś czas, mogę się tutaj sporo nauczyć dobrego.
    Kasia, lat 18, intensywnie ucząca się języka francuskiego, bo to moja pasja. W przyszłości chcę podróżować, dostać się i skończyć studia (Kraków to moje marzenie). Interesuję się kulturą arabską. Uwielbiam upiększać świat wokół siebie, zajmuję się sztuką kurzołapową: decoupage, scrapbooking, jakieś robótki, dekoracje… Często wykonuję takie prace na zamówienie i coraz poważniej myślę nad zrobieniem z tego przyjemnego interesu.
    Kiedyś rysowałam, ale już dawno zapomniałam jak to się robi. Ale mam ambicje nauczyć się dobrze rysować. Niech to będzie moim postanowieniem noworocznym.
    Moim ostatnim sukcesem jest znalezienie studniówkowego partnera (wiem, wiem, ale nieśmiała jestem, więc to ogromny sukces)
    Widzę, że jest sporo niesamowitych ludzi, którzy cię odwiedzają i cenią. Cieszę się, że też mogę należeć do tego grona.
    Gratuluję Ci, Michale takiego sukcesu w związku z prowadzeniem bloga.:)

  • Michał Maj

    Kasia- scrapbooking widzę, że staje się co raz bardziej popularny. Bardzo fajna rzecz :)
    Powodzenia ze studniówką. Ja swoją wspominam bardzo miło.

  • http://nawet.wordpress.com Kamila

    pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy po przeczytaniu tych komentarzy: Ludzie, jesteście naprawdę super! :)
    co do mnie: mam 21 lat i aktualnie mieszkam we Wrocławiu. studiuję sobie od października psychologię, mój wymarzony kierunek. w tamtym roku byłam na ochronie środowiska, ale to tak „zastępczo”, chciałam zobaczyć jak w ogóle się studiuje. przez tamten rok poznałam Wrocław, wielu świetnych ludzi i poprawiłam maturę, żeby móc spełnić jedno ze swoich marzeń. no i jak już wspomniałam udało się – studiuję sobie swoją psychologię ;) co nie zmienia faktu, że na ochronie mam dziekankę – myślę o tym czy rzeczywiście chcę zrezygnować z czegoś co również pozwala mi na rozwój i gdzie mogę się nauczyć całkiem innych ale równie ciekawych rzeczy jak na psychologii.
    co do innych pasji: 1. muzyka. słucham jej wiele, równie wiele śpiewam. póki co nie jakoś publicznie, raczej dla siebie, z przyjaciółmi, jakieś karaoke. chociaż w rodzinnym mieście zdarzało mi się brać udział w różnych konkursach i występować na scenie. ostatnio myślę o nauce gry na gitarze, bo mimo, że chodziłam do szkoły muzycznej i umiem grać na fortepianie, to jednak fortepianu nie zarzucę na plecy i nie pojadę z nim na wyprawę, gdzie wieczorem przy ognisku można sobie pograć i pośpiewać ^^ więc jeśli macie znajomym we Wro, którzy udzielają nauk gry na gitarze i są w tym dobrzy to dajcie cynk! :)
    2. fotografia. bardzo amatorsko. ale lubię to. czasem nawet strzeli się naprawdę dobre zdjęcie. niestety, ostatnio zrobiłam z siebie „ofiarę” tłumacząc się gorszymi warunkami pogodowymi, sesją i problemami ze sprzętem, co obniżyło moją motywację do fotografowania. chciałam to zmienić i spróbowałam od dziś. udało się, tzn. jeszcze nie wiem jak fotki jakościowo wyszły bo tym razem na analogu, ale jestem dobrej myśli. najważniejsze że mam wrażenie że do tego wrócę:)

    tyle ode mnie. powodzenia Wam wszystkim!
    dzięki Michał za to, że stworzyłeś tego bloga :)

  • Lara

    To i ja napisze kilka słow od siebie:)
    Mam 20 lat. W zeszłym roku wyjechałam ze stolicy w której mieszkałam od 2go roku zycia bo nie byłam w stanie znieść tej wszechobecnej atmosfery wyścigu szczurów. Studiuje obecnie w Toruniu filologie bałkańska.
    Na studiach panuje bardzo miła atmosfera. Poznałam tu wielu ciekawych ludzi z którymi założyłam 2 miesiące temu grupe o tematyce cyrkowej.
    Niezły jest to dla mnie szok bo nigdy nie brałam udziału w taklich społecznościowych akcjach, zawsze wydawało mi sie, ze „to nie dla mnie”, ale teraz widze ile wspaniałych mozliwości to za soba niesie!
    W ten weekend zaczynam półroczne szkolenie z pedagogiki cyrklu dzieciecego. Do tej pory twierdziłam, że nienawidze dzieci, ale miałam okazje poprowadzić dla nich miesiące temu zajęcia ze slackline, którym od niedawna sie zajmuje i byłam ogromnie zaskoczona tym ile sprawiło mi to frajdy;D
    Plany na pszyszłosć nieodzownie wiąże z podróżami które są moją największa pasją. Co do pracy zawodowej to wciąż nie wiem.
    Na razie jednak skupiam sie na doprowadzania swojego mózgu do jakiegoś przyzwoitego poziomu przysfajania wiedzy, bo z racji, że zawsze miałam nauke w poszanowaniu mam z tym teraz lekki kłopot, ale przecież to tylko kwestia wyćwiczenia, zresztą jak ze wszystkim podobno;D Tylko niestety, trzeba sie przyłożyć, nie ma zmiłuj,- a ja przez wiele lat oszukiwałam sie, że jednak do sie inaczej. Lepiej póżniej niż wcale jak mawiaja:D Rozpoczęłam tez miesiąsc temu terapie u psychologa z która zwlekałam ładnych pare lat wykręcasją sie tym, że będzie ze mnie chciał „człowieka systemowego” czego bardzo sie obawiałam.(ucieczki zawsze szukałam w używkach -aż doszłam pod ściane i uświadomiłam sobie, że dalej nie ma już nic)
    Teraz widze jednak, że nie ma innej drogi niz nauczyć sie w tym systemie funkcjonowć. Jedyną alternatywą jest życie w lesie tu polecam obejrzeć >Into the wild< Ten film obrazuje, że na dłuższą mete sie i tak nie pociągnie.
    Uświadomiłam sobie, że trzeba poprostu nauczyć sie znależ równowage (dlatego zakochałam sie w slacklinie bo chyba nic lepiej tego nie uczy).
    Choć i tak nie opuszcza mnie wizja mieszkania w dalekiej przyszłości na ekofarmie/ w komunie- ale jak by nie patrzeć to też swojego rodzaju system.
    Ekosystem zresztą tez jak samoa nazwa wskazuje jest systemem, wiec tak naprawde to chyba od systemu sie nie ucieknie.
    Trzeba poprostu znaleść w nim sobie dla siebie miejsce;)

    Ten blog jest niesamowicie inspirujący i podbudowujący. Emanuje ogromna ilością pozytywnej energi;D
    Pełen skondensowanych rad i spostrzezeń, które są naprawde warte uwagi!

    Sedeczności i powodzenia wszystkim w spełnianiu marzeń!

  • Michał Maj

    lara- bardzo ciekawą postacią jesteś :) Ten slackline mnie zaintrygował, fajna sprawa. Powodzenia :)

  • shira

    Hej. Na początek wielkie dzięki za tą stronkę. Odkryłam ją niedawno, ale już jest moją ulubioną i chętnie tu zaglądam:)
    Jestem Ala i mam 25 lat i trochę pokręcone życie, bo nie wszystko szło po mojej myśli. Po liceum dostałam się na weterynarię w Olsztynie, ale studia do najłatwsiejszych nie należą.Wymagały ode mnie mnóstwa czasu stąd nie mogłam realizowac się w innych dziedzinach życia. Po kilku latach walki ze sobą, zrezygnowałam z nich. Zaczęłam coś innego. Dziś mam w kieszeni licencjat z fizjoterapii i technika farmacji, mimo to marzenie o byciu lek wet i chęć pomagania zwierzętom, nie ucichło. Dlatego postanowiłam wrócić na weterynarię. Czy dobrze robię? Nie wiem, ale wiem , że muszę spróbować ten ostatni raz, żeby do końca życia nie żałować, że nie zrobiłam wszystkiego co w mojej mocy. I Twoja strona daje mi dodatkowego kopa , żeby walczyć o marzenia. Dziękuję:D
    Po za tym uwielbiam góry, zbieram Koronę Gór Polski , pojutrze wyjeżdżam w Góry Stołowe a za tydzień wracam do Torunia, tylko po to, żeby spotkac się z koleżanką z którą ruszę pociągiem do Zakopanego. A tam już mamy zarezerwowane schroniska. Może spotkamy się na kiedyś na szlaku…?
    Inną moją pasją jest piłka ręczna, trenowałam ją od podstawówki, miałam nawet powołanie do Reprezentacji Polski, ale wtedy wybrałam weterynarię… A teraz w Olsztynie nie ma kobiecej drużyny, w której mogłabym się rozwijać, mimo to chodzę na sekcję damsko- męską, gdzie mogę od czasu do czasu odreagować stres:)
    Hmm , w głowie mam jeszcze inne pasje i marzenia, ale może o tym kiedy indziej:) Chociaż o jednym marzeniu jeszcze napiszę. Kiedyś zamieszkam w Krakowie , jak już uporam się ze studiami. Uwielbiam to miasto i tą bliskość do gór. Jedynym problemem jest tu tylko brak znajomych, z którymi mogłabym wyskoczyć od czasu do czasu na piwo. Może chciałbyś być pierwszy? :)
    Pozdrawiam

    • Anonim

      Gratuluje tylu zdobytych szczytów. Też myślę o zdobyciu Korony Gór Polski, ale czasu na wszystko brakuje :) Co do znajomości w Krakowie to napisz di mnie maila ;) Czemu nie!

  • Idzi3-1989

    Witam mam na imię Damian mam 23 lata już ? albo dopiero ? studiuje dwa kierunki nie jest łatwo tym bardziej ze są one całkiem rożne -kierunek ścisły z humanem ;D do tego kolejna szkoła policealna . na co mi to? po co ?nie wiem sam … Urodziłem się na wsi i jestem z tego bardzo dumny ;D obecnie mieszkam w mieście  z racji studiów i szczerze duszę się nim !!! . Niby mam znajomych a tak naprawdę nikogo … całe zycie sam … Szukam inspiracji na resztę zycia lubie nowe wyzwania … pozdrawiam 

    • Anonim

      Ja się całe życie na wsi wychowałem ;)  

      Ale w Krakowie mi bardzo dobrze i znalazłem swoje miejsce na ziemi :) Powodzenia!