Czym kierujesz się w życiu?
Posted on by Michał Maj

Dzisiaj wdałem się w ciekawą dyskusje ze znajomym na temat wartości w życiu, podejścia do niego, myślenia. Poruszyliśmy chyba wszystkie aspekty związane z tym- od marzeń po porażki. Rozmowa ta pozwoliła mi spojrzeć na to jak ja żyje. Przeanalizowałem to co robię i wybrałem kilka zasad, którymi próbuje kierować się codziennie. Próbuje, bo czasem coś nie wyjdzie, ale do wielkich rzeczy dochodzi się małymi krokami, prawda? Oto kilka moich zasad, z którymi niekoniecznie musisz się zgadzać ; )


- Biorę odpowiedzialność za swoje życie. Po prostu jeżeli coś spieprzę to z własnej winy a nie przez innych, polityków czy inne nieprzewidziane aspekty. Moje życie w moich rękach,jestem sternikiem własnego życia.

- Nie narzekam. Ludzie nauczeni wygody, lubią narzekać. Powodów jest dużo: praca, szkoła, dom, rodzina, wszystko. Pytanie tylko jaki to ma sens? lepiej zaakceptować życie takim jakie jest, szukać pozytywnych rzeczy, cieszyć się z rzeczy błahych, doceniać wszystko co masz.

- Doceniam piękno świata. Chce zobaczyć jak najwięcej, przeżyć jak najwięcej, poznać jak najwięcej ludzi. Odkryć wszystko co tylko możliwe, spróbować dań z różnych stron świata, nauczyć się nowych rzeczy, chce latać biegać pływać skakać. Świat jest piękny. Trzeba tylko to dostrzec, zachwycić się : )

- Rzucam sobie wyzwania. Lubie rywalizacje, ale z samym Sobą. Lubie określać sobie cele do zrealizowania, kocham drogę do nich. Wyrabia to charakter, uczy mobilizacji, sprawia że człowiek ma łzy szczęścia w oczach.

- Pokój dla całego Świata. Nie lubię agresji i przemocy. Chcę żyć z otoczeniem w zgodzie, bez względu czy jest to człowiek, kangur, stokrotka czy ryba. Oni też mają prawo żyć, podobnie jak ja. Harmonia jest bardzo ważna. Nie chcę naruszać strefy innych istot.

- Robię wszystko z pasją. jeżeli coś robię to staram się to robić z pasją. Czasem zdarza mi się przy tym zatracić tak, że zapominam o całym świecie. Wkładam serce w każdą czynność, bez względu na to czy jest to sprzątanie czy fotografowanie. Wszystko pochodzi bowiem z uczuć.

- Wolność. Temat dość trudny do opisania, bo czym jest wolność? każdy rozumie to inaczej. Dla mnie to możliwość robienia tego czego chcę, bez zobowiązań wobec innych. Cieszyć się, bawić, odkrywać, krzyczeć, śpiewać, tańczyć…
Dodatkowo przy tym denerwuje mnie ograniczanie wolności innych. Nie lubię ZOO i cyrku i nie przekonuje mnie, że ZOO jest dobre, bo niektóre osoby w życiu nie widziałyby słonia. Trudno. Skoro słoń chce mieszkać w Indiach to tam jego miejsce a nie na wybiegu w Warszawie. Warto też wspomnieć o tym jak ludzie sami sobie wprowadzają ograniczenia. Po co ktoś wymyślił granice państwowe i wizy? Po co to? Czy nie możemy mieszkać na jednej wspólnej Ziemi?

Było minęło- Staram się nie rozpamiętywać przykrych chwil z przeszłości. Nie podchodzę do życia tak, że „kurcze, gdybym wtedy to zrobił tak to teraz byłoby tak”. byłoby ale nie jest, trzeba żyć dalej. Dodatkowo jestem sentymentalny. Lubię przeglądać zdjęcia z przeszłości wspominać chwile z mojego życia.

Nic się nie dzieje przypadkowo- życie to droga, na której są różne skrzyżowania, rozwidlenia, ronda. Uważam, że nic się nie dzieje przypadkowo, każda podjęta decyzja napędza następne, a każda chwila, spotkana osoba dana nam jest „po coś”. Zobacz, wsiadasz do autobusu, jest wiele osób. To gdzie usiądziesz ma wpływ na twoje życie. Możesz siąść na końcu i np. nic się nie wydarzy, a możesz siąść z przodu a tam spotkać partnera swojego życia lub np. partnera biznesowego, z którym zarobisz miliony. Nic się nie dzieje przypadkowo.

Takich kilka prostych strategii daje m naprawdę fajne życie, ciesze się z tego. Eh :) A ty w co wierzysz? Czym się kierujesz?

  • ana

    czerwone – stój

    zielone – idź

  • An

    Mądre zasady, też się staram nimi kierować.
    ,,Nie narzekam” – niby łatwe, ale zauważyłam że robimy to często odruchowo.
    ,,Biorę odpowiedzialność za swoje życie.” – jeśli tą zasadę wprowadzimy w życie to jesteśmy w stanie spełniać swoje marzenia :)

    Ja bym dopisała jeszcze coś w stylu:
    „Cokolwiek umysł może wymyślić, to może osiągnąć”

  • mar

    Co do narzekania: ja nie lubię wygody, ale z kolei też często narzekam – ale zazwyczaj narzekam na to że czegoś nie zrobiłem wystarczająco dobrze, albo że coś jest za łatwe ;] albo że coś jest niepotrzebne (to jest skąpstwo hehe, albo perfekcjonizm)

    Pod względem wspominania chwil ze zdjęć, to mam tak samo (i w dodatku narzekam, że za mało zdjęć z tamtych chwil;) )

    Niektóre zasady jakimi się kieruję:

    1. Uważam, że ludzie się nie zmieniają – może się zmienić wygląd, poglądy, środowisko w jakim przebywasz, ale nie charakter (i nie spotkałem nikogo, kto by się ze mną zgodził w tym względzie:D )

    2. Pewien cytat: „jeśli nie wymagasz od życia zbyt wiele, możesz nie dostać nic” :)

    3. Prosta zasada: traktuj innych tak jak ty chciałbyś być traktowany.

    4. I tak samo jak napisałeś na końcu, to ja też wierzę w przeznaczenie. Po prostu.

    5. Zawsze robię tylko to co chcę (a nie jestem człowiekiem, który unika zmywania, odkurzania, pracy itp.), a nie to co muszę – jeśli coś muszę to automatycznie bronię się przed zrobieniem tego. Jeśli coś trzeba zrobić, a ja nie chcę to staram się znaleźć w tym coś dobrego, coś interesującego (nawet jeśli jest tylko odrobinę związane z tematem/czynnością) i wtedy mogę „zacząć chcieć” to zrobić :)

    6. Aha i jeszcze jedno: (to może wydać się narzekaniem, ale w żadnym sensie nie jest) NIE MA ludzi bezinteresownych, z tym możesz się nie zgodzić, ale nie ma to też nic wspólnego z brakiem wiary w ludzi, bo to tylko fakt :) i nie jest to nic negatywnego oczywiście.

    Pozdrawiam.

  • Michał Maj

    an- dokładnie. Jeżeli człowiek sobie zda sprawę z tego, może dokonać wszystkiego :)

  • http://michalmaj.pl Michał Maj

    Mar:
    1. Ja myślę, że się zmieniają. Życie ich zmienia, sytuacje, zawirowania na drodze itp.
    2. Bardzo mi się podoba. Trafne ;)
    3. Dokładnie tak. Świetna zasada o której często zapominamy.
    5. Masz świetne podejście. Zamieniłeś muszę na chcę i żyje się lepiej, prawda?:)
    6. Ja wierze w bezinteresowność. Nie trafia się często, ale jednak :)

    Ciekawe spostrzeżenia i zasady. Pozdrawiam :)

  • joaśka

    Fajnie, fajnie… :)

    To ja może dodam coś od siebie (kolejność przypadkowa):

    1. Staram się mieć do siebie dystans, umieć śmiać się z siebie, patrzeć na siebie z boku, autoironicznie, samokrytycznie, nie brać siebie tak na serio, na poważnie.

    2. To, o czym pisałeś Michale, czyli "było minęło". Próbuję nie oglądać się za siebie, nie patrzeć ciągle wstecz, nie rozpamiętywać "co by było gdyby", bo co się stało, to się nie odstanie, tutaj obowiązuje zasada "nie płakać na rozlanym mlekiem", nie żałować przeszłości, a z popełnionych błędów wyciągać wnioski i pamiętać, że gdyby nie zdarzenia z przeszłości (wszystkie, i te dobre i złe) to teraźniejszość nie wyglądałaby tak jak teraz, a my bylibyśmy innymi ludźmi, więc widocznie musiało tak być.

    3. Nie martwić się na zapas (niestety mam skłonność do negatywnego myślenia, "co będzie gdy" itp., ale staram się z tym walczyć).

    4. To też się tutaj już pojawiło, ale powtórzę – nie marudzić, nie narzekać (ostatnio zrobiła się z tego nasza narodowa, polska cecha).

    5. pojawił się tutaj taki cytat: “jeśli nie wymagasz od życia zbyt wiele, możesz nie dostać nic”… Ja w życiu kieruję się czymś wręcz przeciwnym – "nie wymagaj dużo od życia, unikniesz rozaczarowania, a wszelkie miłe niespodzianki powitasz z radością". To takie moje minimalistyczne podejście, ale jak dotąd mnie nie zawiodło.

    6. banalne, proste, ale jakże trafne "carpe diem", przez 22 lata mojego życia nie umiałam się stosować do tej maksymy, w 23. roku mojego życia coraz bardziej mi się to udaje, może w wieku 24. lat opanuję to do perfekcji :)

    7. "Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo

    nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas

    na ten świat". (Stanisław Jerzy Lec)

    (nie jest to żadna zasada, raczej myśl, ale zawsze kiedy mam dużo na głowie, lub jakiś nierozwiązny problem, albo gdy życie zbytnio mnie przytłacza powtarzam to sobie i od razu jest lepiej, bo tak naprawdę życie człowieka nie ma większego sensu, rodzimy się, przechodzimy przez życie i umieramy, więc przejmowanie się jakimiś kłopotami jest zwyczajnie głupie, jesteśmy tylko jednostką, jedną wśród kilku miliardów ludzi na tym świecie, patrząc na świat z góry, z perspektywy wszechświata nasze miotanie się może u patrzącego na nas (Boga, UFO czy kogoś innego) wywołać salwy śmiechu :) Więc skoro już stwórca zrobił ten "kapitalny żart" to trzeba zwyczajnie cieszyć się życiem dopóki trwa, wycisnąć je jak cytrynę, a resztę spraw zwyczajnie olać :) I tym akcentem pozwolę sobie zakończyć :)

    Pozdrawiam

  • http://waylife.pl Aleksandra(secretisfaith)

    Fajny ten filmik co podałeś na moim blogu, a ty skusisz się na tę akcję ? może zaprosisz znajomych ?

  • Michał Maj

    Joaśka- super cytat leca. Lec ma wiele świetnych cytatów, tego akurat wcześniej nie widziałem. No super ;)

    Twoje zasady też ciekawe i dobre.

  • Iknowherfaceamileawa

    Co do zmieniania się ludzi powiem jedno znam doskonale biografie jednego człowieka niejaki John Frusciante :) On jest istnym przykładem tego jak można zmienić swoje życie o 180 stopni i sprawić żeby po dniach "chudych" przyszły dni "tłuste" :) Warto się zaznajomić choćby pobieżnymi informacjami na jego temat :) Pozdrawiam, świetny tekst Michał to jeden z jednych najbardziej wartościowych blogów jakie znam :)

  • Michał Maj

    Iknowherfaceamileaway = Słyszałem o nim, jako, że lubię RHCP. Dobry przykład.
    dzięki za ciepłe słowa ;)

  • mar

    Pozwolę sobie sprostować to co napisałem wcześniej, bo @joaśka ma trochę racji.

    Otóż cytat nie miał brzmieć "jeśli nie wymagasz…", tylko "jeśli nie chcesz…", więc nie chodzi o to, by dużo od życia oczekiwać, ale by po dużo "sięgać", a nuż chociaż jedną z tych rzeczy osiągniemy :)

    pozdro.

  • MAJA

    FANTASTYCZNA STRONA

  • eric

    super pozdrawiam!!!

  • http://stahv.blogspot.com/ Stachu

    Kurde nieee no jakbym czytał siebie! Świetne masz poglądy stary (wy wszyscy w komentarzach też jak czytam ;) ), normalnie tacy ludzie są dla mnie jak złoto. W swoim codziennym środowisku mam wrażenie, że jestem jakiś nie z tego świata, wśród wszystkich tych dla których narzekanie, zwalanie winy, kłótnie, obgadywanie, szantaże, urojony przymusy, nakręcanie się polityką, wypominanie itd to najważniejsze wartości życiowe. Naprawdę, mam szczerą nadzieję że i w moim życiu, środowisku pojawi się więcej takich ludzi z takimi poglądami. Pozdro i życzę powodzenia! ;) dodaję do ulubionych

  • Michał Maj

    stachu- Ja swojego czasu też miałem wokół siebie masę osób narzekaczy złych na cały świat, ale teraz większość ma bardzo zbliżony styl życia :) Grunt to poznawać nowych :)

  • Sunshine

    „To gdzie usiądziesz ma wpływ na twoje życie. Możesz siąść na końcu i np. nic się nie wydarzy, a możesz siąść z przodu a tam spotkać partnera swojego życia”… Michale, ten cytat o autobusie potwierdzam własnym przykładem :) W taki sposób 5 lat temu poznaliśmy się z moim Mężem, „przypadek” a raczej los sprawił, że poznaliśmy się tam, gdzie właściwie nie powinno nas w tamtej chwili być, dwie osoby mieszkające w oddalonych od siebie o 600 km miastach! Na Twoją stronę trafiłam również „przypadkiem” ;) Oby więcej takich szczęśliwych zbiegów okoliczności spotykało mnie w życiu :) Dziękuję i pozdrawiam wszystkich serdecznie :) )

  • Michał Maj

    sunshine- fajna historia. Gratuluje :)

  • dominika

    po lekturze bloga wiem że żyjesz wg tych zasad. jeszcze chwila a się zakocham..;)

  • Michał Maj

    dominika- i sprawiłaś, że na mojej twarzy od rana pojawił się uśmiech ;) Dziękuje