Tym wpisem kończę publikacje waszych pytań na stronie przez pewien czas. Na pewno wrócimy do takiej formy wkrótce. Oczywiście pytania możecie zadawać nadal klikając w banner po prawej stronie. Odpowiedzi będą wysyłane mailowo. Dziś zajmiemy się pytaniem dotyczącym systematyczności i nauką chemii.
Pierwsze pytanie Justyny:
Witam,
Po pierwsze, jak zapewne wszyscy, pochwalę tak ciekawą akcję. Cieszę się, że istnieją ludzie, którzy chcą wzbudzać wśród innych radość i chęć mówienia \”życie jest piękne!\”. Życzę dalszej, owocnej pracy.
Przechodząc jednak do mojego pytania, tudzież zagadnienia, które chciałabym, by zostało rozwinięte na stronie… Konkretnie chodzi mi o systematyczność i konsekwencję [ koniecznie w tej kolejności] – jak je osiągnąć? jak się nie zniechęcić? jak utrzymać?
Pozdrawiam serdecznie,
Systematyczność i konsekwencja to ważne cechy w życiu człowieka. Zawsze powatarzam, że jeżeli ktoś nie jest bogaty w życiu, musi nadrabiać systematycznością. I w sumie systematyczność zapewnia nam sukces. Cokolwiek chcemy zrobić, musimy być systematyczni. Nie można wyskoczyć raz, trzeba z balansować rozwój. Systematyczność można uzyskać jedynie przez…systematyczne trenowanie. Justyna, wymagaj od siebie nowych rzeczy. Wymyślaj jakieś kolejne zadania, które chcesz osiągnąć. Co możesz zacząć robić, aby zwiększyć systematyczność?
- Codzienne bieganie
- A może zaczniesz wstawać godzinę wcześniej niż zwykle?
- Nauka nowego języka obcego! Codziennie pół godziny!
- Codziennie jeden wpis na wikipedii
- Do pracy/ szkoły na piechotę?
itp.
Wymyśl sobie jedno zadanie, którego będziesz się trzymać i pilnuj się! Zawsze, gdy poczujesz, że Ci się nie chce, że nie warto przypomnij sobie, że chcesz wyrobić systematyczność. Aha, napisałaś osiągnąć systematyczność. Wydaje mi się, że nie można osiągnąć, można wytrenować do pewnego stopnia i w pewnych dziedzinach. Nie dojdziemy do takiego stanu, że zapragniemy coś zrobić i bezproblemowo, bez stresu będziemy to osiągać. Gdyby było tak łatwo, sukces nie dawałby tyle radości. Jak utrzymać systematyczność i konsekwencje? Ja mam taką swoją metodę pt. kalendarz. Mam taki terminarzyk, w którym zapisuje każdego dnia co mam zrobić. Zapisuje również rzeczy, zadania, które chce wykonywać systematycznie. Każde wykonane zadanie wykreślam. Zawsze źle się czuje, jak zostawię nie wykreśloną czynność. Dodatkowo, wprowadzam publiczną deklaracje zadania na spotkaniach Mastermind, które organizujemy. Znajdź więc grupę ludzi, chcących osiągnąć podobną rzecz (wśród znajomych, w Internecie) i deklaruj publicznie co chcesz osiągnąć. Dzięki temu będzie Ci głupio przerwać dane zadanie. Takie połączenie u mnie daje 95% efekty. Gdy dana czynność stanie się twoim nawykiem, będziesz odczuwała radość i satysfakcje. Wtedy możesz podjąć się następnego zadania.
A jak się nie zniechęcić? Miej w głowie wizje sukcesu. Wyobrażaj sobie jak osiągasz swój zamierzony cel, jak Ci się udaje. Możesz również wymyślić nagrodę dla siebie samej po wykonaniu zadania. Czytaj osobach, którym to się już udało. Np. jeżeli chcesz wyrobić systematyczność we wczesnym wstawaniu poszukaj blogów, for i innych stron, gdzie ludzie piszą jakie przynosi to u nich korzyści itp.
Dodatkowo mam dla Ciebie jedno zadanie. Weź kartkę papieru i zegarek. Ustaw alarm na 5 minut w przód i zacznij wypisywać po myślniku korzyści, jakie daje Ci rzecz, którą chcesz mieć jako nawyk. Trzymając się przykładu wczesnego wstawania będzie to:
- Wiecej czasu
- Spokój o poranku
- Możliwość oglądania wschodów słońca
- Większa produktywność
- Możliwość słuchania ulubionej, porannej audycji
itp.
Listę powieś w widocznym dla Ciebie miejscu i w chwilach wątpliwości czytaj. Pracuj nad sobą! ; )
I jeszcze pytanie, które podesłała Aleksandra:
Do egzaminu z Chemii mam jeszcze 2 tygodnie, kompletnie nie mogę się zmotywować do pracy, i kompletnie nie wiem jak się uczyć, próbowałam map myśli ale to mi nie pomaga, do nauczenia mam Pojęcia i parę tam drobnostek których się już nauczyłam ale z pojęciami nadal mam problemy, gdybyś mógł mi w jakiś sposób pomóc była bym ogromnie wdzięczna.
Przyznam się szczerze, że chemia była przedmiotem, który niszczył mnie psychicznie od zawsze. Powodem było to, że zawsze z chemii zawsze byłem zwalniany i zamiast siedzieć i uczyć się o związkach, przesiadywałem w szkolnej sali informatycznej, naprawiałem komputery, pisałem gazetkę szkolną czy stronę www szkoły. W efekcie później miałem duże zaległości, które musiałem nadrabiać. Jak uczyć się pojęć chemicznych? Pozytywnie i na wesoło!
Każde pojęcie, regułkę, staraj się przedstawić w śmieszny, zabawny sposób. Na przykład ucząc się o molach wyobrażaj sobie, że otwierasz szafę a tam latają mole. Łapiesz jednego, a on w łapkach trzyma 12 gram izotopu węgla 12C. Drugi mol, zauweażył, że coś robisz z jego kumplem i z mieczem z wykałaczki, próbuje Ci wbić miedzy oczy i krzyczy, że to jest stała Avogadra i nie można jej ruszać. Ostatecznie łapiesz jednego mola, biegniesz z nim do pobliskiego marketu i ważysz na wadze sklepowej, na dziale z warzywami. Jednak, waga coś nawala bo zamiast kilogramów wyświetla się, że w jednym molu znajduje się (6,02214179 ± 0,00000030) · 1023 cząstek. Do zapamiętania cyfr możesz użyć mnemotechnik, o których w Internecie masa informacji. Dodatkowo, ucząc się o różnych związkach staraj wyobrażać sobie jego smak, zapach. Jeżeli uczysz się np. o cukrach, przynieść i spróbuj kilka łyżeczek podczas nauki. Działaj na wszystkie zmysły! Uważaj tylko przy nauce alkoholi : )
Dziękuje Ci za przypomnienie mi jednych z najgorszych chwil w moim życiu, gdy musiałem się tego uczyć. Życzę powodzenia! I pamiętaj, że człowiek może znieść wszystko z wyjątkiem jajka, a ja jestem tego najlepszym przykładem : )
Mogą zainteresować Cię także :
-
http://www.persondevel.blogspot.com Aleksandra
-
Monia
Witam Cię Serdecznie na prawdopodobnie najbardziej pozytywnym blogu w całym Internecie. Nazywam się Michał Maj i jestem autorem tej strony. Znajdziesz tutaj ogromną ilość ciekawych materiałów, które poprawią twój humor, zainspirują do życia oraz pomogą się zorganizować. Specjalnie dla Ciebie przygotowałem 
