Nasze marzenia
Posted on by Michał Maj

Uwielbiam mieć wszystko uporządkowane i posegregowane. Lubie gdy wiem co mam robić i co chce osiągnąć. Kilka miesięcy temu na moim poprzednim blogu napisałem listę rzeczy, które chce zrobić i miejsc, które chce odwiedzić w życiu. Taka wersja demo-marzeń. Wtedy ktoś w komentarzu napisał o filmie „The bucket list”. I dziś chciałbym do niego wrócić.

Filmów oglądam naprawdę niewiele. Zajmują dużo czasu a większość z nich nie ma w sobie żadnej wartości. „The bucket list” wywarł na mnie ogromne wrażenie i ma na moje życie ogromny wpływ. Poznajemy w nim dwóch ludzi: bogatego, ale samotnego biznesmena, i biednego, ale posiadającego szczęśliwą rodzinę mechanika samochodowego. Łączy ich jedno- pozostało im kilka miesięcy życia. Postanawiają wykorzystać ten czas na rzeczy, których w życiu nigdy nie zrobili, a bardzo chcieli. Oczywiście nie brakuje uśmiechów, radości, łez.

Nie potrafię wam tego opowiedzieć, po prostu musicie to zobaczyć bo to jeden z ważniejszych filmów w moim życiu. Wróćmy natomiast do mojej listy:

a) Rejony do odwiedzenia:
-Norwegia
-Szkocja
-Hiszpania
-Czarnobyl (zrealizowano)
-Podróż koleją transsyberyjską przez Rosję
-Kamczatka
-Mongolia
-Chiny
-Indie
-Japonia
-Gruzja
-Australia
-Wycieczka przez całą Afrykę
-Andy
-Alaska
-Dolina Amazonki
-Brazylia
-USA
-Antarktyda
-Grenlandia
-Wyspa Wielkanocna
-Wyspy Galapagos
-Kuba
-Egipt

b) Rzeczy do zrobienia:
-nurkowanie z rekinami
-opłynięcie przylądka Horn
-skok ze spadochronem
-bungee
-lot balonem
-szybka przejażdżka motorem (ponad 200km/h)
-trening z Davidem Bellem
-zdobyć koronę Ziemi
-Off-road z prawdziwego zdarzenia
-Rejs pełnomorski jachtem

To taka moja wersja demo. Gdy ją zrealizuje, mogę umierać :) I wiecie co? Polecam wam stworzyć sobie taki spis. Łatwiej i przyjemniej jest żyć mając ściśle określone cele i marzenia. A co do marzeń to ja jednak jestem dziwny. Gdy leże w łóżku oddaje się myślom o swoich przyszłych podróżach to wszystko widzę przez zdjęcia, które mógłbym tam zrobić. Żeby was natchnąć opowiem wam o moim wielkim marzeniu, które już zrealizowałem. Pojechałem do Czarnobyla.
Sam nie wiem kiedy zaczęła się ta fascynacja. Zacząłem czytać, oglądać, przejrzałem cały Internet w poszukiwaniu informacji o Czarnobylu. Nocami siedziałem przed monitorem i „nabuzowany” oglądałem nowo-znalezione zdjęcia, filmy czy inne materiały. Ja po prostu czułem, że już tam jestem. Wierzyłem tak mocno, że spacerowałem po opuszczonych budynkach, ulicach. Tak strasznie wczułem się w klimat.

Nie sztuka jednak marzyć. Sztuka to także je realizować. Znalazłem firm, która taki wyjazd zorganizowała. 580zł, 4 dni. I w takiej sytuacji doszedłem do wniosku, że trzeba wszystko postawić na jedną kartę. Ta, aby nie było możliwości odwrotu. Wtedy jeszcze nie pracowałem, nie miałem tych pieniędzy, ale postanowiłem, że jadę tam. Ludzie myśleli, że żartuje, pukali się w czoło. Jakie to miłe uczucie, gdy po przejrzeniu zdjęć po moim powrocie dostawałem odpowiedzi: „pięknie to przedstawiłeś. Teraz twoje marzenie o Czarnobylu staje się moim marzeniem”. Uwielbiam tak pozytywnie zarażać ludzi. Ludziom tylko brakuje odwagi do realizacji. Zainteresowanym wysłałem wiadomości, że w kwietniu jadę drugi raz, ale że trzeba zapisywać się już teraz. Nikt się nie zapisał. Nie odważyli się ułożyć sobie planów na pół roku do przodu.

Nie bójcie się więc marzeń. Wykorzystujcie każdą okazję jaka się wam nadarzy, by choć o krok przybliżyć się do ich realizacji. Zaplanujcie co chcecie w życiu zrobić, mocno wierzcie, i działajcie, i nie pozwólcie by marzenia były tylko marzeniami.

„Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował tego,
czego nie zrobiłeś,
niż tego, co zrobiłeś.

Więc odwiąż liny,
opuść bezpieczną przystań.
Złap w żagle pomyślne wiatry.

Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.”

Mark Twain

  • http://www.photoblog.pl/azizi azizi

    hm… a ja do Groznego bym chciała pojechać kiedyś. W święta mi się taki pomysł narodził…

    trzeba mieć dowagę marzyć i wierzyć w marzenia a na pewno się spełnią :)

  • http://www.ulameksieci.xt.pl marx

    Obejrzałem film. Spodobał mi sie, naprawde dobre kino.

  • julka

    Widzialam. Racja, bardzo ciekawy, wartosciowy, dajacy do myslenia film. Pierwsza moja mysl byla mniej wiecej taka: "jak ze im (i wielu innym) sie w tym wieku chce, a mnie w wieku lat 27, nie…"

  • m.

    to mam nadzieję że się w Amazonce spotkamy:)

  • paula

    Miałeś świetny pomysł na tego bloga ;) nawet nie wiesz jak bardzo możesz komuś pomóc :) Twoje przemyślenia dają zastrzyk pozytywnej energii i jakoś powodują, że pojawia się uśmiech na mojej twarzy :) pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym pisaniu :P :)

    PS Na bloga natrafiłam przypadkowo ;)

  • Paulina

    hej!

    Dzięki za fajny wpis (i pomysł na bloga) oraz polecenie filmu. Obejrzałam, bardzo mi się spodobał. :)

    Trzymam kciuki za realizację Twojej listy i tworzę swoją.. :-) Naprawdę uważasz, że większość filmów nie ma w sobie żadnej wartości? Może. Ale jest całkiem sporo tych bardzo wartościowych. Resztą się nie przejmujmy. ;-)

    Pozdrawiam serdecznie, Wszystkiego NAJ na Nowy Rok!

    Paulina

  • Pingback: Lista życzeń 2.0 | Ciesz się życiem :)