Większość osób panicznie boi się porażki. Boimy się poczuć smak przegranej, nie chcemy być pokonanym i w efekcie boimy się podejmowania decyzji i godzimy się na coś, co nie jest nam na rękę, bo myślimy, że może być tylko gorzej. Każdą porażkę przyjmujemy bardzo mocno, czujemy się źle, jesteśmy smutni. Chyba najwyższy czas, aby to zmienić. Prawda?
Najpierw zastanówmy się dlaczego tak właśnie jest? Dlatego, że tak nas wychowano. Ciągle straszono nas konsekwencjami przegranej. Przypomnij sobie słowa rodziców: „Jak nie dostaniesz się na dobre studia będziesz zerem”, nauczycieli: „Jak nie nauczysz się to nie zdasz” itp.
Jakie są tego konsekwencje? Załóżmy, że pracujesz w firmie, w której panuje zła atmosfera, ludzie są nieuprzejmi, szef traktuje cię jak zwierze. Krótko mówiąc, jest do dupy, ale bezpiecznie. Dostajesz drobne wynagrodzenie, wystarcza ci do końca miesiąca i tak sobie żyjesz z dnia na dzień. Boisz się, rzucić pracę bo innej możesz nie znaleźć i w efekcie doprowadzasz się do złego nastroju. Przykład ten odnosi się na pozostałe aspekty życia. Nie chcesz wyjść ze swojej strefy komfortu i choć nie jest to przyjemne dla ciebie tkwisz w gównie, bo jest bezpieczniej. Mówiono nam, że musimy być najlepsi, a nie uczono jak należy przyjąć porażkę.
Czy są jednak jakieś zalety z przegranej? Oczywiście, że są!
1. Porażka wyrabia charakter.
Gdy podnosimy się po niezdanym egzaminie, po stracie pracy stajemy się coraz silniejszy. Każdy „upadek” jest dla nas lekcją. Uczymy się wytrwałości, siły woli. Budujemy taką psychiczną zbroje.
2. Porażka uczy podejmować decyzje.
Bo przecież możemy wyciągnąć z niej wnioski, zmienić coś i poprawić na przyszłość.
3. Porażka motywuje.
Gdy mi się coś nie uda, coś pójdzie nie po mojej myśli to tworzę w sobie „złość wojownika”. Powtarzam sobie: „Zrobisz to, jesteś najlepszy”. Chcę udowodnić, że to jeszcze nie koniec, że ja jeszcze tu wrócę. Daje sobie takiego kopa, że wreszcie osiągam zamierzony cel.
4. Porażka uczy walki do końca.
Mecz piłki ręcznej Polska: Norwegia. Do końca spotkania 1 minuta. Polacy przegrywają dwiema bramkami. Wydaje się, że jest już „po zawodach”.A Jednak nie. Biało- czerwoni zdobywają dwie bramki i mamy remis. Pozostało 15 sekund. Trener mówi do swoich podopiecznych: „Tylko spokojnie, mamy 15 sekund to dużo czasu”. 11 sekund później mecz staje sie legendą a nasi szczypiorniści przechodzą do półfinału.
Historie tą można odnieść do naszego życia. Jeżeli przegramy, próbujemy drugi raz, trzeci i… wygrywamy! Bo nie poddajemy się.
5. Porażka udowadnia nam, że na czymś zbyt mało nam zależało.
Kiedyś przeczytałem właśnie coś takiego i w sumie to prawdziwe to jest, no nie?:) Jeżeli na czymś strasznie nam zależy to robimy wszystko, aby to osiągnąć. Trzeba działać wg zasady „wywalą cię drzwiami, to wejdź oknem. A jak zamkną okno to wyważ drzwi”
Jak widzicie mogą więc być i plusy z przegranej. Teraz chciałbym podzielić się z wami moim sposobem na porażkę.
1. Dowiaduje się, że nie udało się. W pierwszej kolejności oglądam jakiś motywujący filmik, słucham ulubionej muzyki itp. Coś co mnie podbuduje i nastawi pozytywnie do życia.
2. Wyciągam wnioski. Bardzo ważny punkt, w którym większość ludzi nie potrafi zachować się z klasą. O co chodzi? O zrzucanie winy na innych. Zauważcie jak osoby w naszym otoczeniu tłumacza porażki. Takie dwa przykłady. W nawiasie sposób w jaki ja to analizuje.
-Polska nie wyszła z grupy na mistrzostwach Europy, bo sędzia pomagał Austrii (Nie! Po prostu zagraliśmy słabo. Gdybyśmy byli dobrzy,zdobylibyśmy dwie bramki przewagi).
-Nie zdałem egzaminu, bo nauczycielka dała trudne pytania. (Nie! Po prostu jestem leniwy i nie nauczyłem się. Wolałem oglądać film zamiast poczytać więcej na ten temat).
Już wiesz o co chodzi? o to żeby wyciągnąć racjonalne wnioski a nie szukać wytłumaczeń wśród otoczenia. Nie rób z siebie ofiary.
3. Myślę jak mogę to naprawić. Weźmy powyższy przykład. Dostaje słabą ocenę i nie załamuje się tylko pytam kiedy będę miał szanse poprawki, z jakiego zakresu wiadomości, siadam do książek i…
4. …Działam! Nie siedzę i nie załamuje się. Jestem zdeterminowany i silny! Chcę, potrafię, umiem! Zrobię to, bo jestem zmotywowany!
Te cztery kroki pomogą ci w walce z porażką. Kiedyś wymyśliłem sobie taki cytat motywujący:
„Przegrana po której wyciągasz wnioski jest wygraną.”
I przepraszam was za taki chaos w tym poście. Pisałem pełen emocji. Dziś dowiedziałem się, że nie zdałem egzaminu z mikroekonomii i przyznam się szczerze, że pisząc to sam sobie chciałem coś udowodnić. Chyba się udało
Ponadto postanowiłem nie sprawdzać tego co napisałem, aby włączyć z moim perfekcjonizmem. A teraz idę walczyć!;)
Witam Cię Serdecznie na prawdopodobnie najbardziej pozytywnym blogu w całym Internecie. Nazywam się Michał Maj i jestem autorem tej strony. Znajdziesz tutaj ogromną ilość ciekawych materiałów, które poprawią twój humor, zainspirują do życia oraz pomogą się zorganizować. Specjalnie dla Ciebie przygotowałem 

Pingback: Jak oczarować publikę? | Produktywność, Efektywna Nauka i Motywacja Dla Młodych Przedsiębiorców