W ten weekend wybrałem się do Nowego Jorku. Miasto niesamowite. Zawsze chciałem je odwiedzić, zobaczyć przeżyć. Już jako gówniarz, pamiętam, że oglądałem „Kevina sam w Nowym Jorku” i mówiłem do siebie: Kiedyś tam pojadę. Pojechałem.
Stali czytelnicy na pewno wiedza o mojej liście marzeń, ale dla nowo-odwiedzających przypomnę, że kilka lat temu stworzyłem taką listę rzeczy, które w życiu chcę zrobić i miejsc, które chcę odwiedzić. I realizuje ją krok po kroku. Śpieszę z informacją, że kolejny punkt został wykreślony : )
Obecnie lista wygląda tak:
• Zapalić cygaro na Kubie
• Ulepić bałwana na Antarktydzie
• Wejść na wieżowiec w Prypeci (Czarnobyl)Wykonano!
• Pojeździć na nartach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich
• Obejść wokół rzeźb na Wyspie Wielkanocnej
• Zobaczyć dużego misia na AlasceWykonano!
• Wziąć udział w wojnie na pomidory w Hiszpanii
• Napić się Whisky w Szkocji
• Pograć w piłkę na ulicy w Brazylii
• Zrobić “kaczkę” na Amazonce
• Napić się Sake w Japonii
• Wychylić głowę przez okno w kolei transsyberyjskiej (i nie uderzyć w nic:D)
• Zobaczyć kangura w Australii
• Zapalić fajkę wodną w Egipcie
• Zobaczyć żółwia na Wyspach Galapagos
• Zrobić “aniołka” na śniegu na Grenlandii
• Przejechać się żółtą taksówką w Nowym Jorku(Wykonano!)
• Safari w Afryce
• Napić się wina w Gruzji
• Przejechać się Rikszą w Indiach
• Miska ryżu w Chinach
• Odwiedzić Jurtę w Mongolii
• Przespacerować się po lesie w Norwegii
• Iść na trening parkour w Lisses (Francja)Ponadto:
• Szczęśliwie zakochać się
• Opłynąć przylądek Horn
• Rejs pełnomorski
• Skoczyć na bungee(Wykonano!)
• Skoczyć ze spadochronem
• Polecieć balonem
• Zdobyć koronę Ziemi
• Off-road z prawdziwego zdarzenia
• Przebiec maraton
• Przejść polskie wybrzeże Morza na piechotę
• Rafting z prawdziwego zdarzenia
• Zorbing
• Nauczyć się grać na gitarze…
• i zagrać jakąś szantę przy ognisku na Mazurach
Lekcja biznesu
W sobotę przejechałem się żółtą taksówką w Nowym Jorku. To nie wszystko. To co przeżyłem i dowiedziałem się, zostanie w mojej pamięci na zawsze. Standardowo wystawiam rękę do zatrzymania taksówki, akurat w korku jedna stała więc podszedłem, wsiadłem. Zamieniam z kumplem kilka zdań, robię zdjęcia i nagle kierowca: -Wy mówicie po polsku?
Jak się okazało Pan Lech jest Polakiem. To była najlepsza przejażdżka w moim życiu. Pierwszy raz chyba cieszyłem się, że stoimy w korkach, dzięki czemu mogliśmy dłużej rozmawiać. Przyjechał do USA 25 lat temu bez pieniędzy i języka. Dziś, jest właścicielem korporacji taksówek w Nowym Jorku, inwestuje w nieruchomości w Polsce, rozkręca własny biznes. Opowiadał jak do wszystkiego doszedł, z czym się zmagał, jak walczył o swoje. Niesamowicie pouczająca lekcja biznesu. Pan Lech wspominał też o networkingu- budowaniu swojej sieci, tak aby inne osoby, pracowały na Ciebie. Coś bardzo istotnego i zgadzającego się z artykułem, który niedawno napisałem. Otrzymałem najlepszą podróż jaką można otrzymać. Za przejazd Pan Lech nie chciał wziąć pieniędzy. Ostatecznie ustaliliśmy, że zapłacę symbolicznego dolara. Być może to będzie najlepiej zainwestowany dolar w moim życiu, bo wiedza, którą otrzymałem będzie bardzo użyteczna. Specjalnie dla Was nagrałem fragmenty rozmowy. Niestety, są to naprawdę strzępy, ponieważ, raz że kamera nawalała, a dwa to bateria padała. Wyszło jak wyszło, jakość też niestety słaba, ale nic się z tym zrobić nie da.
Lekcja biznesu od nowojorskiego taksówkarza from Michal Maj on Vimeo.
Czy przypadki istnieją?
Zobaczcie, było tyle miejsc na Ziemi gdzie mogłem pojechać- padło na USA. Było tyle dni kiedy mogłem pojechać do Nowego Jorku- padło na ten dzień. Mogłem być w dowolnej części Manhattanu- byłem akurat tam gdzie przejeżdżała akurat TA taksówka. Jak wierzyć w przypadki? Akurat takiej rozmowy potrzebowałem, takiej wiedzy, jaką zdobyłem. Cała sztuka polega na tym, aby te „przypadki” wykorzystywać. Nic się nie dzieje ot tak. Każda chwila, każdy moment, przeżycie- dobre czy złe, zostaje nam dane PO COŚ. Trzeba to tylko umieć wykorzystać i nakręcić, aby przypadki się mnożyły. Przypomnij sobie chwile, kiedy jakiś przypadek sprawił, że twoje życie zmieniło się. Może to jakaś osoba, jakaś rzecz, chwila? Przeanalizuj ciąg zdarzeń, jak do tego doszło. Zobacz, gdybym ja poszedł na skrzyżowaniu w drugą stronę nie spotkałbym tego człowieka. Gdybym nie poszedł do toalety w Mc’donaldzie złapałbym inną taksówkę. Wstałbym 5 minut wcześniej i już wszystko wyglądałoby inaczej. Zastanów się następnym razem jaki wpływ na twoje życie może mieć np. twoje zostanie dłużej u kolegi, wracanie konkretnym tramwajem do domu, spóźnienie się do szkoły/ pracy. Zobacz jak wiele zależy od niewielkich czynności. Uh, powiało filozofią : ) Zacznij tworzyć przypadki, budować przypadki i korzystać z przypadków, bo one składają się na całe twoje życie.
Aha, i niech ktoś mi powie, że spełnianie marzeń dużo kosztuje. Mnie kosztowało to tylko jeden dolar
Witam Cię Serdecznie na prawdopodobnie najbardziej pozytywnym blogu w całym Internecie. Nazywam się Michał Maj i jestem autorem tej strony. Znajdziesz tutaj ogromną ilość ciekawych materiałów, które poprawią twój humor, zainspirują do życia oraz pomogą się zorganizować. Specjalnie dla Ciebie przygotowałem 

Pingback: Blog Day 2010 | Alleluja … i do przodu !
Pingback: WayLife ~ Sposób na życie » Blog Archive » 7 Linków – Inspiracja Darren Rowse
Pingback: Znajdź ten flow w relacjach z ludźmi! | Życie jest piękne :)