Taka okazja trafia się raz do roku. W najbliższy weekend, z soboty na niedziele przesuwamy wskazówki zegara z 3.00 na 2.00, co oznacza, że będziemy spać o godzinę dłużej. Jak możesz to wykorzystać? Do wczesnego wstawania. Teraz będziesz miał możliwość bez bólu i bez problemu wstawać godzinę wcześniej. No ok, ale jak to działa?
Zobacz, przesuwamy wskazówki i śpimy godzinę dłużej. Ty o tym wiesz, ale twój umysł niekoniecznie. Najważniejsze, żeby się nie dowiedział. Możesz podejść do tego w taki sposób, że już pierwszej nocy pośpisz sobie w przytulnej kołdrze (w dodatku to niedziela), wszystko powtórzysz w ciągu kolejnych dni i nauczysz organizm do nowych zasad. Możesz też wykorzystać zmianę do wczesnego wstawania i po prostu budzić się godzinę wcześniej niż do tej pory. Organizm tego nie poczuje (w końcu on nie wie o zmianie czasu- to wynalazek Benjamina Franklina).
Ok, to teraz przejdźmy do praktyki. Jest niedzielny poranek, budzik zapewne masz ustawiony i nagle zaczyna hałaśliwie dzwonić. Wyłączasz go i chwile myślisz wpatrując się w sufit. W sumie to przecież możesz jeszcze się zdrzemnąć 5 minut, no nie? Ustawiasz drzemkę, przerzucasz się na drugi bok. Zamykasz oczy, rozkoszujesz się chwilą ciepła, która Cię ogarnia. Przed oczami pojawiają się przyjemne miejsca, twarzy znajomych- zaczynasz śnić…DRRRRRRRRrrrrrr słyszysz melodyjkę, która gra Ci na nerwach i wibracje telefonu na stoliku. To była kiedyś twoja ulubiona piosenka, teraz ją znienawidziłeś, tak? Znów ustawiasz drzemkę, tym razem na 15 minut. 2 godziny później budzisz się zły na cały świat, że znów nie wyszło.
Nadszedł chyba czas, aby wprowadzić pewne zmiany, ustawić wszystko inaczej, tak, aby zamierzony czas osiągnąć jak najszybciej. Poniżej, udostępniam Ci kilka rad, które pomogą Ci w tym:
Budzik daleko od łóżka
Jeżeli nie udaje się po dobroci, czasem trzeba brutalnie. Ustaw budzik daleko od miejsca spania, po to, abyś musiał wyjść spod kołdry w celu wyłączenia. Gdy już go wyłączysz a w twoim umyśle pojawi się pomysł powrotu do legowiska zastanów się czy warto. Przecież już wstałeś.
Wyłącz wewnętrzny dialog
Przestań szukać zalet dłuższego spania, skończ z tłumaczeniem sobie, że jednak warto pospać dłużej. Wyłącz wewnętrzny głos a uruchom mechanikę. Jeżeli jest Ci ciężko wstawać to w tym momencie musisz być pewnego rodzaju robotem. Wstajesz, wyłączasz budzik, idziesz do łazienki i wykonujesz następne czynności.
Zimna woda czyni cuda
Pamiętam, gdy byłem mały zdarzało się parę razy, że spałem u swoich dziadków. Bywało tak, zazwyczaj gdy rodzice gdzieś wyjeżdżali. Uwielbiałem jeździć, bo mogłem trochę odpocząć, na śniadanie zawsze miałem to co chciałem, w niedziele dostawałem nawet śniadanie do łóżka. Nie lubiłem tylko jednego. Gdy dziadek mnie budził, a ja nie chciałem wstać, chwytał mnie w pasie, wkładał na plecy, zanosił do łazienki i kazał pukać oczy zimną wodą. Okropne uczucie, gdy człowiek wyrwany ze snu, z miękkiej i zagrzanej kołdry, musi włożyć twarz pod kran z zimną wodą. Ale wiesz co? To działało. Chwile po tym byłem już przebudzony i mogłem zasiąść do stołu, aby zjeść śniadanie przygotowane przez babcie. Gdy twój umysł podpowiada Ci, aby wrócić do łóżka- nie daj się. Pobiegnij do łazienki, użyj wody, umyj zęby, a zobaczysz, że poczujesz się lepiej i będziesz gotowy rozpocząć dzień. To taki mój energizer każdego ranka.
Postaw się przed faktem dokonanym
Kiedyś na pewnym szkoleniu jedna z uczestniczek przekonywała mnie, że ona nie jest w stanie wstać przed 9 rano, cokolwiek by się nie działo. – A co zrobiłabyś, gdybyś miała darmowe wakacje na Wyspach Kanaryjskich a lot, byłby o godzinie 8 rano?- zapytałem. – No wtedy wstałabym- odpowiedziała. Czyli jednak się da! Wszystko zależy od priorytetów, jakie mamy. Gdy zwalczałem swoje problemy ze wczesnym wstawaniem starałem się zawsze znaleźć coś ważnego do zrobienia wcześnie rano. Potrafiłem np. umówić się z klientem w sprawie nowej szaty graficznej na stronie www o 7 rano. Takie śniadanie biznesowe. Wtedy, chcąc nie chcąc musiałem zerwać się o 6. Często również, biegałem z koleżanką o świcie. Wtedy, leżąc w łóżku, miałem świadomość, że nie mogę jej zawieźć. Przecież jej też trudno jest wstać. Będzie zła, jeżeli nie będę dziś biegał. Aby wcześnie wstawać, musisz mieć „po co” wstawać. Wpleć coś interesującego w swoje poranki a będzie przyjemniej. Powinieneś także zbudować swój poranny rytuał.
Pokochaj to
Dopóki będziesz robił to na siłę, dopóty nie będziesz widział rezultatów. Zrozum, że wstawanie o świcie ma sens tylko wtedy, gdy tego chcesz, gdy zacznie Ci to sprawiać przyjemność. Nie ma sensu walczyć na siłę, skoro sprawia to duży ból. Postaraj się to pokochać. Jak tego dokonać? Znajdź we wczesnym wstawaniu coś niepowtarzalnego. Wsłuchaj się w cisze, obejrzyj wschód słońca, zwróć uwagę się na śpiew ptaków. Po prostu zachwyć się tą chwilą!
-
Greg
-
An
-
http://proaktywny.wordpress.com Krzysztof Kozłowski
-
http://proaktywny.wordpress.com Krzysztof Kozłowski
-
kawior
-
http://waylife.pl Aleksandra
Witam Cię Serdecznie na prawdopodobnie najbardziej pozytywnym blogu w całym Internecie. Nazywam się Michał Maj i jestem autorem tej strony. Znajdziesz tutaj ogromną ilość ciekawych materiałów, które poprawią twój humor, zainspirują do życia oraz pomogą się zorganizować. Specjalnie dla Ciebie przygotowałem 